Strona numer 24
Prawda (...) jest córą czasu. Poczętą (...) w przypadkowym romansie ze zbiegiem okoliczności.
- Jeśli tym sposobem świat ma ocaleć - poderwał głowę wiedźmin - to niech ten świat lepiej zginie.
Na tym parszywym świecie, Zoltanie Chivay, dobro, uczciwość i prawość mocno zapadają w pamięć.
- Los - powiedziała cicho Fringilla - jest faktycznie nieobliczalny, jak psotne dziecko.
[...] gdy człowiek usypia, bogowie otwierają mu uszy i przemawiają do niego.
- Iluzja - usłyszała jeszcze skądś, z bardzo daleka. - Wszystko jest iluzją.