Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Andrzej Sapkowski

Andrzej Sapkowski cytaty

Andrzej Sapkowski (ur. poniedziałek, 21 czerwca 1948) żyje już od 78 lat, 2 miesięcy i 20 dni

Andrzej Sapkowski to polski pisarz literatury fantasy, największą część jego twórczości zajmuje cykl opowieści o wiedźminie. Jest jednym z najbardziej znanych na świecie polskich pisarzy.

Książki Andrzeja Sapkowskiego:

Boży bojownicy Chrzest ognia Coś się kończy, coś się zaczyna Czas pogardy Historia i fantastyka Krew elfów Lux perpetua Maladie i inne opowiadania Miecz przeznaczenia Mniejsze zło Narrenturm Opowieści o Wiedźminie Ostatnie życzenie Ostatnie Życzenie. Miecz Przeznaczenia Pani Jeziora Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy. Wydanie II rozszerzone Sezon burz Świat króla Artura. Maladie Trzynaście kotów Wiedźmin
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 24

(...) wojna wojną, a żyć trzeba.

Prawda (...) jest córą czasu. Poczętą (...) w przypadkowym romansie ze zbiegiem okoliczności.

- Że też ty – odezwał się nagle Jaskier – nigdy nie pogratulujesz mi
ballady. Tyle ich przy tobie ułożyłem i zaśpiewałem. A ty nigdy mi nie
powiedziałeś: „Ładne to było. Chciałbym, byś zagrał to jeszcze raz”.
Nigdy tego nie mówiłeś.
– Zgadza się. Nie mówiłem, że chciałbym. Chcesz wiedzieć, dlaczego?
– Dlaczego?
– Bo nie chciałem.

- Jeśli tym sposobem świat ma ocaleć - poderwał głowę wiedźmin - to niech ten świat lepiej zginie.

Na tym parszywym świecie, Zoltanie Chivay, dobro, uczciwość i prawość mocno zapadają w pamięć.

- Los - powiedziała cicho Fringilla - jest faktycznie nieobliczalny, jak psotne dziecko.

Pairiki (...) nienawidzą rodzaju ludzkiego, opętane wręcz żądzą, by szkodzić ludziom, by ich krzywdzić, by siać zwątpienie i rozpacz. (...) A że ma moc ograniczoną, potrzebuje pomocnika. Wspólnika w dziele czynienia zła. A w tej dziedzinie nikt i nic nie dorówna człowiekowi. Nikt i nic nie wykaże w okrucieństwie równego zapału, pasji i inwencji. Żaden demon ani żaden potwór...

Nie do wiary, jak prędko przemijają chwile szczęścia. Chciałoby się by trwały wiecznie, a one przemijają niczym sen jaki ulotny...

Człowieczeństwo na wojnie to ułuda, to majak, to mrzonka. Nie można pozostać człowiekiem na wojnie, nie da się, biorąc udział w wojnie, zachować i ocalić swego człowieczeństwa. Bo wojna i człowieczeństwo to pojęcia wzajem się wykluczające.

Jeśli można - odezwała się melodyjnie Francesca Findabair - chciałabym przerwać na moment dywagacje o naturalnej i nie ulegającej wątpliwości kwestii dominacji naszej płci [...].

Siennik ubity był na półtwardo przez przejezdnych kupców, znanych amatorów seksu intensywnie pozamałżeńskiego.

Tu jest Afganistan. Tu nigdzie nie jest bezpiecznie.

Pchnął drzwi - ani drgnęły. Drgnął za to - nieznacznie - amulet wiedźmina. Drzwi były magiczne, zabezpieczone czarem. [...] Zbliżył twarz do drzwi.
- Przyjaciel.
Drzwi otwarły się bezszelestnie na oliwionych zawiasach.

Otaczający świat nieustannie na ciebie dybie. Nigdy nie przepuści okazji, by wyrządzić ci zniewagę, przykrość lub krzywdę, (...) tylko czeka, aż spuścisz portki, by natychmiast dobrać ci się do twej gołej dupy. Płyną dwa wnioski. Primo: nigdy nie ufaj i nigdy nie wierz w intencje. Segundo: jesliś sam wyrządził komuś przykrość lub krzywdę, nie gryź się tym, byłeś zwyczajnie szybszy. Zadziałałeś prewencyjnie.

Była odważna, zachłanna, niecierpliwa. Ale bezbronna i bezsilna w moich ramionach musiała się poddac mojej spokojnej, ostrożnej, powściągliwej miłości. Mojej. Takiej, jakiej pragnąłem. Takiej, jakiej pragnąłem dla niej. Bo w tej, którą próbowała mi narzucić, wyczuwałem strach, poświęcenie i rezygnację, a nie chciałem, by się bała, by poświęcała dla mnie cokolwiek, by rezygnowała z czegokolwiek. I postawiłem na swoim.

(Maladie)

[...] gdy człowiek usypia, bogowie otwierają mu uszy i przemawiają do niego.

Dubhenn haern am glândeal, morc'h am fhean aiesin. Mój błysk przebije ciemności, moja jasność mroki rozproszy.

Niekiedy coś łamało chrust wśród opętańczego wrzasku – były to dzieci, pociechy drwali i węglarzy, uzbrojone w łuki z patyków i sznurków. Zadziwiało, ile szkód za pomocą tak prymitywnego sprzętu pociechy zdolne były wyrządzić przyrodzie. Przerażała myśl, że kiedyś pociechy podrosną i sięgną po sprzęt profesjonalny.

- Iluzja - usłyszała jeszcze skądś, z bardzo daleka. - Wszystko jest iluzją.

Wojownik nie umiera lekko. Śmierć, by go dopaść, musi stoczyć z nim walkę. A wojownik łatwo śmierci nie ulega.

Galeria - kliknij aby powiększyć