- Sądzę - odparł spokojnie wampir - że jest pani w błędzie, pani Vigo. Sen, który wiedźmin śni, jest, przyznaję to z ukłonem, snem czarownym i pięknym. Ale każdy sen, zbyt długo śniony, zamienia się w koszmar. A z takowego budzimy się z krzykiem.
Sądzę, że rzeczywistość fizyczna w pewien sposób wyłania się z rzeczywistości matematycznej.
Sądzę, iż w dużej mierze został on wybrany na prezydenta przez nieporozumienie.
Jeśli nam pomożecie, to sądzę, że ten cel uda nam się wspólnie osiągnąć... Jak? Pomożecie?... No.