Nie liczę ich, ale świadomość, że zaczynają się mnie bać, na pewno jest przyjemna.
Nie liczę ich, ale świadomość, że zaczynają się mnie bać, na pewno jest przyjemna.
Kto ma świadomość winy, zawsze szuka usprawiedliwienia w okolicznościach zewnętrznych.
Na pewno zginął i to jest osiągnięcie, że zginął. Natomiast innych osiągnięć nie widzę.