Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty rewolucjonistów

Zobacz listę rewolucjonistów

Rewolucjoniści wg. narodowości

Na pewno zginął i to jest osiągnięcie, że zginął. Natomiast innych osiągnięć nie widzę.

Moja rola była kompletnie inna. Można powiedzieć dobra i zła. Może byłem gdzieś niezręczny i kogoś wsypałem, ale nie to, że byłem agentem. Nie to, że chciałem kogoś zdradzić. Nie byłem agentem, nie pracowałem na tamtą stronę (...). Przysięgam i niech mnie szlag trafi, jeśli kłamię.

Słowa wypowiedziane na IV Debacie Kopernikańskiej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Źródło: „Gazeta Wyborcza” z 4 lipca 2008, str. 20.
o sobie
strona cytatu

Bzdury! Jak kobiety mogły zatrzymać robotników?

Mnie można zabić, ale nie pokonać.

Matki się nigdy nie sprzedaje, za żadną cenę.

Kultura jidysz jest nie mniej polska niż żydowska. Polska bez Żydów jest nie do pomyślenia. Polska potrzebuje Żydów i Żydzi potrzebują Polski.

Kto to słyszał, żeby takie żarty wyprawiać. Gdybym był w Polsce, wziąłbym pasa i sprał im tyłki.

Kiedy pracuję, to pracuję, kiedy jestem ojcem, to jestem ojcem, a kiedy kochankiem, to kochankiem.

Jak Pan w ogóle śmie mnie atakować? Atakowanie mnie, myślenie źle o mnie jest zbrodnią!

Jak geje i ludzie ich pokroju chcą sobie paradować, to niech sobie wybudują nową Warszawę. Te wybudowali ludzie biali i mają do niej prawo.

Ja nie jestem „on”, ja jestem „my”.

Jak ja cię lubię, jesteś fajny facet, ale jest XXI w. i Rosja nie mogła zachować się inaczej z jej punktu widzenia.(...) Bestii nie przyciska się do muru, bo ona macha łapami. A Saakaszwili przycisnął bestię do muru – popełnił młodzieńczy błąd.

I tak, i nie.

Inna rzecz, że to bardzo ciekawe, jak daleko władza w PRL mogła iść, żeby mnie zniszczyć i skompromitować. Naprawdę sam chciałbym zobaczyć wszystkie dokumenty, jakie bezpieka na mnie przygotowywała. A jest tego tony i całe magazyny. Wiele z nich, z tych, które dostałem z IPN, jest, muszę przyznać, nieźle zrobionych i wielu nabierało się na to i nabiera. Nawet na te podbite kartoflem! I tym grają przeciwko mnie frustraci i zakompleksieni mali ludzie. Słabe mają argumenty, bo nigdzie nikt nie znajdzie żadnego mojego oświadczenia, żadnej podpisanej przeze mnie deklaracji czy zgody na współpracę. Nie znajdzie, bo nigdy jej nie było.

Gdy zostanę prezydentem, zaproszę was do Belwederu i razem wybierzemy nowego przewodniczącego.

Gdybym przekonał się do komputera w okresie prezydentury, dłużej bym wszystkim głowę zawracał.

Gdybym był agentem, to bym się przyznał, ale nie mogę, bo tak nie było.

Gdyby w jeziorze były ryby, wędkowanie nie miałoby sensu.

Furman nie może być koniem i odwrotnie.

Ech, niech jej ziemia lekką będzie, ale miałem z nią więcej problemów, niż ze Służbą Bezpieczeństwa!