Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polityków

Zobacz listę polityków

Politycy wg. narodowości

W pewnych momentach wiedza to nie wszystko. Przy podejmowaniu rozmaitych decyzji bardzo potrzebujemy Bożego impulsu. Przy decyzjach personalnych staram się opierać na Ewangelii tak, aby ludzi nie skrzywdzić.

Utopią jest mówienie, że bilety mogą być darmowe. W wielu miastach nie zdało to egzaminu.

Uważam, że Wisła to jeden z największych skarbów naszego miasta. Dlatego od początku mojej pracy w Ratuszu rozpoczęłam wiele projektów, które miały zachęcić ludzi do korzystania z jej uroków. Tym bardziej że przedwojenna historia Warszawy pokazuje, że ludzie zawsze garnęli się nad wodę. W dawnej stolicy wiślane brzegi tętniły życiem.

Zdobywanie zaufania nie polega na tym, żeby się uśmiechać i machać rękami jak Marcinkiewicz.

Tak jak dzieci nie znajduje się w kapuście, tak obecna sytuacja finansowa nie wzięła się znikąd i pracowały na nią kolejne ekipy rządzące.

Najważniejsza jest dla mnie opinia warszawiaków, nie biskupów. Nawet przez moment zastanawiałam się nad referendum, ale zrezygnowałam.

Dobry prawnik ma głowę w kodeksie, a nie kodeks w głowie.

Dobro Warszawy nie ma barw politycznych.

Pycha zawsze kroczy przed upadkiem.

Są tylko dwie rzeczy niezbędne aby utrzymać żonę szczęśliwą. Pierwsza to sprawić, aby myślała, że postawiła na swoim, a druga, to pozwolić jej na to.

Raczej oddam swoje życie, niż będę bał się je oddać.

Fakty bycia reporterem jest dowodem na wadę charakteru.

Edukacja nie jest problemem, edukacja jest okazją.

Polityk nigdy nie powinien mówić „nigdy”.

Czynienie tego, co słuszne, nie jest trudne, trudne jest stwierdzenie, co jest słuszne.

Żyję dalej, staram się żyć normalnie. Zakładam, że jeszcze pożyję. Ale też nie czepiam się życia kurczowo. Jestem ateistą. Obserwacja życia i doświadczenie lekarskie utwierdzają mnie, że Boga nie ma.

W moim życiu jest tak, że na początku spotyka mnie sporo porażek i wszystko wygląda na to, że działanie skończy się spektakularną katastrofą. Jednak z biegiem czasu przychodzą sukcesy.

Moje przemyślenia są proste: nie ma człowieka, który by nie umarł. Łącznie z papieżem. Skoro jest to nieodwołalne i nieodwracalne, to nie ma się czego bać.

Każdy musi umrzeć. Dla mnie śmierć jest niczym, śmierć jest snem. Tłumaczę to sobie jeszcze tak: miałem ukochane miejsce w świecie – Wyspy Zielonego Przylądka. Ukochane było dawno temu, kiedy nie było tam tych wszystkich hoteli, tłumu turystów, hucznych imprez, a ja mogłem łowić ryby. Ale mnie na tych Wyspach nie ma. Nie żyję tam, nie żyję i już. To samo dotyczy innych miejsc na świecie. I naturalną koleją rzeczy kiedyś nie będzie mnie też tu.

Wszyscy zostawiliśmy bagno, od Wałęsy do Tuska. Przez tyle lat nie udało nam się nic zrobić. Ja się wstydzę, że nie byłem w stanie pomóc, ale miałem dużo innych problemów.