...za chwilę nadlecą samoloty załadowane bembami, to jest Bombami Miłości Bliźniego (BMB).
Poczułem nagłą apatię. Ta rozmowa nie była nawet śmieszna. Była niepotrzebna.
Oho! — rzekł sobie Kwarcowy — niedobrze! Nic po tym, byle tylko nie myśleć, a będzie dobra nasza!
Lanie nowego wina w stare dzbany jest powszechnym obyczajem nauki.
Nie ma takiego racjonalisty, spod którego nie łyśnie irracjonalizmem, jak poskrobać.
Pisarzem się nie jest — pisarzem się najwyżej niekiedy bywa.