Teraz w głowie Jace'a odezwał się nowy głos, kiedyś znienawidzony, teraz dziwnie miły. Głos Sebastiana.
Wydawało się, że płynie wraz z krwią, która łączyła ze sobą ich dłonie niczym ognistoczerwony łańcuch.
Teraz jesteśmy jednym, braciszku, ty i ja, powiedział Sebastian.
Jesteśmy jednym.
