Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty brytyjskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę brytyjskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

... - Radziłeś sobie! Radziłeś! Nie w tym rzecz, żeby sobie radzić. Cóż za mylny punkt widzenia! Klasyka to nie drabina prowadząca do szybkiego sukcesu, jak te obecne kursy korespondencyjne! Nie jest ważne to, co dzieje się w godzinach pracy, istotny jest czas wolny. Wszyscy popełniamy ten sam błąd. Weźmy ciebie - starzejesz się, będziesz chciał rzucić pracę, zwolnić tempo ...i co wtedy poczniesz z wolnym czasem? ...

Gdyby był pan człowiekiem o kryształowym charakterze, niepokalanej moralności, który nie popełnił ani jednego grzesznego czynu i robił zawsze to, co do niego należy...eh, bien! wtedy miałbym wątpliwości co do pańskiego powodzenia. Widzi pan, cnoty moralne są mało romantyczne. Cenią je tylko wdowy.

Jak się często zdarza u kobiet bez intelektu, nie była głupia i posiadała wiele wrodzonego sprytu.

- Czy jest pan żonaty, panie Poirot? - zapylał.
- Niestety, ominęło mnie to szczęście.
- Hmm - mruknął sir Joseph. - Nie wiem, jak to z tym szczęściem, ale gdyby pan był żonaty, to by pan wiedział, że kobiety to śmieszne istoty.

Nawet rozsądne i fachowe kobiety le bon Dieu* wyposażył w język, z którego robią nie zawsze najmądrzejszy użytek.

*dobry Bóg.

Vera odjęła ręce od twarzy. Rzekła, patrząc na niego:
- Pan ich zostawił, by zginęli?
- Zostawiłem ich, by zginęli. - Rozbawionymi oczami wpatrywał się w jej przerażoną twarz.

Herkules Poirot poczuł znajomy skurcz szczęk, chwytający w chwili, gdy ma się ochotę ziewnąć, lecz przez grzeczność nie wypada. Odczuwał to niekiedy czytając sprawozdania z obrad parlamentu - wówczas jednak nic nie wzbraniało mu ziewać.

- Tak się składa, że pracuję w tej chwili nad pewną drobną sprawą związaną z uniknięciem skandalu politycznego - powiedział detektyw.
- Czyszczenie stajni Augiasza, co? - wtrącił Dashwood. - To za dużo jak na pana, mój drogi. Jedyna nadzieja to zmienić bieg Tamizy tak, żeby zmyła gmach parlamentu.

- (...) Ale pomijając jej aparycję, być może ma romantyczną duszę. Piętnaście lat to wcale nie tak mało.
- No, jeżeli romantyczna dusza cudownym sposobem uniosła ją z pociągu, to zacznę czytać babskie romanse - oświadczył Japp.

Jakże rzadko spotyka się twarz promieniującą inteligencją, jak rzadko widuje się teraz femme bien mise*!

* franc. kobietę dobrze urodzoną.

Mężczyźni są cudownie lojalni, to najbardziej w nich lubię. Bardziej lojalni aniżeli kobiety. I nigdy nie mówią nieprzyjemnych rzeczy. Zawsze twierdzę, że kobiety są trochę małostkowe.

Mam pewne doświadczenia z cudzoziemcami i wiem, że kłamstwo przychodzi im łatwiej niż mówienie prawdy.

Jak straszliwie była zmęczona! Kości ją bolały, powieki opadały. Nie musi się już więcej bać...Spać...spać...spać...

Wielcy królowie mieli swoich błaznów, którzy mówili im, co jest prawdą, a co pozorem, którzy mieli więcej zdrowego rozsądku, niż cała reszta dworu i potrafili wyszydzić to, co złe.

Nigdy nie liczyła się — jak teraz widział — z naturą ludzką. Ludzi postrzegała zawsze jako sprawy, jako problemy do rozwiązania.

- Pani jest Amerykanką?
- Tak.
- Patriotką?
- Wydaje mi się, że nie ma pan prawa do zadawania podobnych pytań! Ale skoro już pan pyta, odpowiedź brzmi: tak.
- Nie chciałem pani urazić. Chodzi o rzecz wielkiej wagi (…) – Rozejrzał się dookoła i zniżył głos. – Wiozę dokumenty o niesłychanie doniosłym znaczeniu. Mogą okazać się decydujące dla aliantów. Rozumie pani teraz? Te dokumenty muszą ocaleć. Większą szansę mają w pani rękach niż w moich. Weźmie je pani?

Wszystko, co robiła lub mówiła, stawało się wydarzeniem. Miała rozum, urodę, oryginalność i dosyć żywotności, by dać napęd rakiecie kosmicznej.

Zawsze niełatwo jest stwierdzić, czy lubi się kogoś ładnego. Lubimy patrzeć na piękno i jednocześnie niemal z zasady nie lubimy piękna. Był przekonany, że kobiety mogą być piękne, ale nie był pewien, czy lubi piękno u mężczyzn.

- W jakimś szalonym umyśle mogła zrodzić się myśl, że zamordowanie kogoś na przyjęciu w wieczór Hallowe'en to wspaniały pomysł, zupełnie jak z powieści. I to wszystko, od czego może pan zacząć. To po prostu ktoś, kto był na przyjęciu. - Pod krzaczastymi brwiami para oczu błysnęła w stronę Poirota.
- Ja też tam byłem - powiedział. - Przyszedłem później, żeby popatrzeć, co się dzieje. - Energicznie kiwnął głową. - Tak, to dopiero problem, prawda? jak ogłoszenie w gazetowej rubryce towarzyskiej: Wśród obecnych był morderca.

Każdy ma w końcu swoje Waterloo — odparł Dick. — To zależy od modelu. Sheila Webb wydaje się być w twoim typie.