Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty rosyjskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę rosyjskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Oto samoistne ozdrowienie wyleciało z kart książki niczym tęczowy motyl i każdy nadstawiał teraz czoło, policzki, twarz, żeby tylko ów motyl musnął je swymi zbawczymi skrzydłami.

Trzeba zrozumieć, że im więcej jest na Zachodzie swobód i dostatku, tym mniej jego mieszkańcy mają chęci, aby walczyć za sprawę tych durniów, którzy sami sobie pozwolili wejść na kark. I ci panowie mają rację, oni nie otwierali swoich bram bandytom. Myśmy zasłużyli sobie na ten reżim i na tych przywódców, więc sami musimy dopić tę breję do końca.

s. 627.

W ogóle o Archipelagu mówią oni tak:
- Kto tu nie był, ten jeszcze do nas trafi, kto już był, ten zapomnieć nie potrafi.

Nie ma dla mnie słowa bardziej pozbawionego sensu niż "postęp", panie Hilary, o jakim postępie mowa? Skąd? I dokąd? Czy w ciągu dwudziestu siedmiu wieków ludzie stali się lepsi? zacniejsi? albo chociaż - szczśliwsi? Nie, stali się gorsi, podlejsi, nieszczęśliwsi! I wszystko to dzięki najpiękniejszym ideałom!
- Obfitość - to nie postęp! Postępem nazwałbym nie nadmiar dóbr materialnych, tylko powszechną gotowość do dzielenia się tym, czego właśnie brak!

Dobremu nawet suchar idzie na zdrowie, a złemu nawet mięso wyjdzie bokiem.
(Świeta prawda, tylko co robić, jak suchara też brak?).

(...) czy można kochać tak nędzny kraj? Ten naród bez Boga, sprawca tylu zbrodni, nie czujący przy tym żadnej skruchy - czy ten naród niewolników wart jest takich ofiar, tylu światłych głów bezimiennie idących pod topór? Jeszcze sto, ba, jeszcze dwieście lat ten naród będzie zadowolony, że ma swoje koryto - więc dla kogóż to rzucać na ten stos pochodnię myśli?

s. 532.

Bo słusznie powiedziano: póki biją, póty krzycz, bo jak wrzaśniesz potem, to nikt już nie uwierzy.

Niech nie płacze bity, niech płacze ten, kogo jeszcze nie bito!

Okropna to i bolesna rzec zakończyć życie, gdy nic się jeszcze nie widziało i niczego nie dokonało i gdy nikogo twój los nie obchodzi - prócz jednej tylko matki, która całe życie będzie na ciebie czekać.

Najlepszej szabli zwykły kij poradzi.

- Moja babcia mówiła: z igły pociecha, póki szyje, a z człowieka, póki żyje.

Moskwa nie wierzy łzom.

A wiec to tak – wyobrażamy sobie śmierć jako czerń, ale to nieprawda, śmierć jest biała. (…) Biała, obojętna śmierć, prześcieradło na nieruchomym kształcie, na nicości, zbliżała się do niego ostrożnie, bezszelestnie, w szpitalnych kapciach.

Krąży wśród zeków nawet takie oto warte uwagi podanie:
istnieją gdzieś podobno „wrota Archipelagu” (porównaj ze starożytnym mitem o Słupach Herkulesa). Otóż na frontonie tych wrót ten, kto je przekraczał, widział napis: „Nie upadaj na duchu!” Na tylnej za stronie wychodzący mógł odczytać słowa: „Nie ciesz się za bardzo!” I - co najważniejsze - dodają tubylcy: napisy te widoczne są tylko dla mądrych, głupcy ich nie widzą.

Nie szanujemy jakoś w ludziach miłości do zwierząt, pokpiwamy sobie z czyjegoś przywiązania do kotów. Czyż jednak nie jest tak, że najpierw przestajemy lubić zwierzęta, a potem - tracimy serce do ludzi?

W łagrze wielu z nas zrozumiało, że zdrada, wydawanie na śmierć dobrych i bezbronnych ludzi to zbyt wysoka cena, że nasze życie nie jest jej warte. Lecz gdy mówiliśmy o służalczości, wazeliniarstwie, kłamstwie – zdania były podzielone, nawet w łagrze ludzie twierdzili, że taką cenę można jeszcze zapłacić.

Wojna okazała się łaskawa dla mężczyzn, zabrała ich. A kobiety zostały – na dalszą mękę.

- Najłatwiej krytykować system społeczny, który dopiero powstaje. Musisz jednak pamiętać, że to młody system; nie ma nawet czterdziestu lat.
- Ja też nie mam jeszcze czterdziestu lat – odpalił Kostogłotow. – I zawsze będę młodszy od tego twojego systemu.

W tamtym zlodowaciałym świecie, który urobił, przenicował duszę Olega, nie istniało takie zjawisko, takie pojęcie, jak ”bezinteresowna dobroć”. I Oleg zapomniał o nim. A teraz przychodziły mu do głowy najrozmaitsze wytłumaczenia, tylko nie – zwyczajna ludzka dobroć.

Pana aresztowano, ale nas zapędzano na zebrania, żeby szczuć na takich, jak pan! Pana skazano, a my musieliśmy na stojąco oklaskiwać wyroki. Nie, żeby to tylko oklaskiwać – musieliśmy żądać, żądać rozstrzelania. (…) Kto był przeciw? Kto zaprotestował? Gdzie są teraz ci ludzie?.