Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Wszystkie lektury nadobowiązkowe

Inne książki Wisławy Szymborskiej:
Błysk rewolwru • Chwila • Czarna piosenka • Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe. Wybór Jacek Dehnel • Dla zakochanych. Wiersze poetów polskich • Dwukropek • Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996 • Koniec i początek • Lektury nadobowiązkowe • Ludzie na moście • Milczenie roślin • Może to wszystko • Najlepiej w życiu ma Twój kot. Listy • Nowe lektury nadobowiązkowe 1997-2002 • Poczta literacka czyli jak zostać (lub nie zostać) pisarzem • Poezje (Wisława Szymborska) • Sól • Sto pociech • Tak wygląda prawdziwa poetka, podciągnij się! Listy
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Ciekawość samego siebie w warunkach trudnych, czasem nawet niemożliwych, jest najczcigodniejscym ludzkim interesem. A także ciekawość innych ludzi...

Lubię książki, w którym liczy się nogi stonogom. Czytanie wyłącznie literatury tzw. pięknej ma w sobie coś przerażającego. Traci się właściwą perspektywę. Po lekturze monologu wewnętrznego dobrze jest dowiedzieć się, jak np. kichają słonie.

Nie warto przecież żyć, marnując całą fantazję na tematy praktyczne.

Poezja żyje nadal i jest gatunkiem wcale nie poślednim, ale już nietaktem wydaje mi się przypisywanie jej jakowychś bezspornych przewag w odczuwaniu i pojmowaniu życia wobec osiągnięć artystycznych prozy czy dramatu.

Wielcy pisarze rzucają cień w dwóch jednocześnie kierunkach. Jednym cieniem zasnuwają swoich poprzedników, drugim - epigonów.

Klasyk to, jak wiemy, ktoś, kto pisał dla dorosłych, a czytany jest przez dzieci.

Człowiek owładnięty nienawiścią. [...] Specjalizuje się, oddzielnie, a chętniej łącznie, w nacjonalizmie, antysemityzmie, fundamentalizmie, walce klas albo pokoleń oraz różnych prywatnych fobiach, którym musi dać publiczny wyraz. W czaszce ma mózg, ale to mu nie przeszkadza.

Kto jak kto, ale krytycy literaccy powinni jednak wierzyć w duchy. Obawa, że nagle o północy drzwi się otworzą i stanie w nich duch omawianego pisarza, mogłaby uchronić interpretatorów przed niejednym głupstwem. Szkoda, że Radko Pytlik nie bał się duchów i obmyślał swoje dzieło o Haszku w poczuciu całkowitego bezpieczeństwa.