(...) irytuje mnie własna reakcja na jego obecność. Graham nawet mnie nie dotyka, a i tak czuję go wszędzie. Jason dotyka mnie wszędzie, a nie czuję go nigdzie.
(...) irytuje mnie własna reakcja na jego obecność. Graham nawet mnie nie dotyka, a i tak czuję go wszędzie. Jason dotyka mnie wszędzie, a nie czuję go nigdzie.
Dziecko prześcignęło mnie w sztuce ograniczania potrzeb życiowych.
To pan w niedzielę wszedł tu jak do obory, i ani be, ani me, ani kukuryku.