- Dlaczego nie ćwiczysz już na balkonie tak jak kiedyś?
Od razu na mnie patrzy. Sunie wzrokiem po całym moim ciele. Potem przenosi uwagę na telefon.
- Niby po co? Już cie tam nie ma.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.