- Z jakiego powodu ty jesteś taka skryta? - pyta.
Myślę nad tym przez chwilę.
- Chyba nigdy nie miałam nikogo, komu chciałabym cokolwiek powiedzieć.
W jego oczach widzę zrozumienie.
- To tak samo jak ja - mówi, ale ledwo szeptem.
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.