Rząd sądzić należy (...) wedle tego, co robi z obywateli i co robi z nimi (...) i wedle dobroci lub sprawiedliwości dzieł, których dokonywa dla nich bądź z nimi.
Ludzkość zyskuje więcej, pozwalając żyć każdemu wedle jego upodobania, niż zmuszając każdego, by żył wedle upodobania pozostałych.
Istnieje domniemanie prawdy poglądu podtrzymywanego przez wielu ludzi, a odrzucając go, winniśmy wskazać jakąś realną lub możliwą przyczynę jego panowania.
Czyny są dobre, jeśli przyczyniają się do szczęścia, złe, jeśli przyczyniają się do czegoś przeciwnego. Przez szczęście rozumie się przyjemność i brak cierpienia, przez nieszczęście – cierpienie i brak przyjemności.
Wartość towaru, to jest ilość jakiegoś innego towaru, który można otrzymać w zamian, zależy od względnej ilości pracy niezbędnej do jego wytworzenia, nie zaś od większego czy mniejszego wynagrodzenia, które zapłacono za tę pracę
(...) ocena ta zależy głownie od stosunkowej biegłości robotnika, intensywności wykonywanej przez niego pracy. Raz ustalona skala ocena nie ulega większym zmianom. Dawno już uznano, że dzień pracy jubilera ma większą wartość niż dzień pracy zwykłego robotnika i każdy z tych rodzajów pracy zajmuje odpowiednie miejsce w skali wartości. Jeżeli ilość pracy wzrośnie lub spadnie od 1/10, 1/5 lub ¼ to w odpowiedniej proporcji zmieni się także względna wartość towaru
początkowo, we wczesnych stadiach rozwoju relacje wymienne układały się zgodnie z relacjami nakładów płacy i pracy niezbędnej do wytworzenia danego dobra, czy też dóbr, które podlegają wymianie