Potrafimy walczyć o wolność, ale trudno się nam jej dorabiać.
Od czasu, gdy Chrystus zwyciężył śmierć, żaden optymizm nie jest w Kościele przesadą.
Niewątpliwie religia nadaje sens cierpieniu. Ale nie cierpiętnictwu.
Nie jest wolny człowiek, który nie potrafi przyznać się do winy.
Mowa ziemi jest podobna do mowy miłości – ziemia także przemawia w ciszy.
Miłość sama w sobie jest nie do pojęcia, ale dzięki miłości możemy pojąć wszystko.
Losem człowieka jest: dać się pokonać nadziei. Ginie ten, kto przestaje jej ulegać.