Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Rosjan

Zobacz listę Rosjan

Rosjanie wg. profesji

Bo słusznie powiedziano: póki biją, póty krzycz, bo jak wrzaśniesz potem, to nikt już nie uwierzy.

Niech nie płacze bity, niech płacze ten, kogo jeszcze nie bito!

Okropna to i bolesna rzec zakończyć życie, gdy nic się jeszcze nie widziało i niczego nie dokonało i gdy nikogo twój los nie obchodzi - prócz jednej tylko matki, która całe życie będzie na ciebie czekać.

Najlepszej szabli zwykły kij poradzi.

- Moja babcia mówiła: z igły pociecha, póki szyje, a z człowieka, póki żyje.

Moskwa nie wierzy łzom.

A wiec to tak – wyobrażamy sobie śmierć jako czerń, ale to nieprawda, śmierć jest biała. (…) Biała, obojętna śmierć, prześcieradło na nieruchomym kształcie, na nicości, zbliżała się do niego ostrożnie, bezszelestnie, w szpitalnych kapciach.

Krąży wśród zeków nawet takie oto warte uwagi podanie:
istnieją gdzieś podobno „wrota Archipelagu” (porównaj ze starożytnym mitem o Słupach Herkulesa). Otóż na frontonie tych wrót ten, kto je przekraczał, widział napis: „Nie upadaj na duchu!” Na tylnej za stronie wychodzący mógł odczytać słowa: „Nie ciesz się za bardzo!” I - co najważniejsze - dodają tubylcy: napisy te widoczne są tylko dla mądrych, głupcy ich nie widzą.

Nie szanujemy jakoś w ludziach miłości do zwierząt, pokpiwamy sobie z czyjegoś przywiązania do kotów. Czyż jednak nie jest tak, że najpierw przestajemy lubić zwierzęta, a potem - tracimy serce do ludzi?

W łagrze wielu z nas zrozumiało, że zdrada, wydawanie na śmierć dobrych i bezbronnych ludzi to zbyt wysoka cena, że nasze życie nie jest jej warte. Lecz gdy mówiliśmy o służalczości, wazeliniarstwie, kłamstwie – zdania były podzielone, nawet w łagrze ludzie twierdzili, że taką cenę można jeszcze zapłacić.

Wojna okazała się łaskawa dla mężczyzn, zabrała ich. A kobiety zostały – na dalszą mękę.

- Najłatwiej krytykować system społeczny, który dopiero powstaje. Musisz jednak pamiętać, że to młody system; nie ma nawet czterdziestu lat.
- Ja też nie mam jeszcze czterdziestu lat – odpalił Kostogłotow. – I zawsze będę młodszy od tego twojego systemu.

W tamtym zlodowaciałym świecie, który urobił, przenicował duszę Olega, nie istniało takie zjawisko, takie pojęcie, jak ”bezinteresowna dobroć”. I Oleg zapomniał o nim. A teraz przychodziły mu do głowy najrozmaitsze wytłumaczenia, tylko nie – zwyczajna ludzka dobroć.

Pana aresztowano, ale nas zapędzano na zebrania, żeby szczuć na takich, jak pan! Pana skazano, a my musieliśmy na stojąco oklaskiwać wyroki. Nie, żeby to tylko oklaskiwać – musieliśmy żądać, żądać rozstrzelania. (…) Kto był przeciw? Kto zaprotestował? Gdzie są teraz ci ludzie?.

Czy pani choć trochę zdaje sobie sprawę, co czeka w łagrze ładną dziewczynę? (….) Jeśli zgodzi się żyć z tym albo z tamtym, to załatwiają jej pracę w czystym i ciepłym miejscu. Jeśli odmówi – to tak ją urządzą, tak zaszczują, że sama przypełznie na kolanach i będzie błagać jak o łaskę.

Oh, ta zachodnia, demokratyczna tępota...

Fizyka zna wielkości albo zjawiska graniczne. Nie istnieją one w ogóle dopóty, dopóki nie zostanie przekroczona pewna znana naturze granica, zaszyfrowany przez naturę próg. Można naświetlać pierwiastek lit żółtymi promieniami ile dusza zamarzy - nie odda on mimo to swoich elektronów, a wystarczy najsłabszy promień niebieski - i już elektrony są wyrwane (przekroczony został próg efektu świetlnego)! Można oziębiać tlen do 100 stopni poniżej zera i poddawać go największemu nawet ciśnieniu - gaz dalej zostanie gazem, nie poddaje się! Wystarczy jednak zejść poniżej 118 stopni - i już jest płynny, zamienił się w ciecz. Wydaje się, że zbrodnia także należy do podobnych zjawisk. Owszem, człowiek może się wahać, miotać całe życie między złem a dobrem, potykać się, padać, gramolić, żałować za grzechy, potem znowu zapadać, ale póki nie przekroczył progu zbrodni - ma możliwość powrotu i wciąż jeszcze może być w zasięgu naszej nadziei. Kiedy jednak natężenie nikczemności, albo jakiś szczególny jej stopień, albo nieograniczoność absolutnej władzy sprawia, że przekracza on ten próg - wówczas opuszcza on ludzką gromadę. I być może - już bezpowrotnie.

Popatrzyli na siebie życzliwie i bez pośpiechu.
Oznaczało to, że zawsze są gotowi sobie pomóc.
I że pomóc sobie - nie mogą.

To najlepszy sprawdzian dla lekarza – zachorować zgodnie ze swą specjalnością.

Nie spieszy się Historia, nie zważa na krótkie ludzkie życie i niecierpliwość serc!