Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Niemców

Zobacz listę Niemców

Niemcy wg. profesji

Potencjał nic nie znaczy. Trzeba coś robić. Niemal każdy osesek w kołysce ma większy potencjał ode mnie.

Byłem utalentowany, jestem utalentowany. Czasem patrzę na swoje dłonie i wiem, że mógłbym być wielkim pianistą albo kimś. A co robiły w życiu moje dłonie? Drapały jaja, wypisywały czeki, wiązały sznurowadła, naciskały spłuczkę od kibla itd. Zmarnowałem swoje dłonie. I swój umysł.

Boże, jacy oni byli nudni. Prawie tak samo jak wszyscy. Nikogo nie stać na nic nowego, oryginalnego. Wciąż te same stare, oklepane grepsy. Jak w kinie.

Chinaski! Rejon 539!
Najtrudniejszy w całym obszarze doręczeń. Budynki mieszkalne ze skrzynkami o startych nazwiskach lub w ogóle bez nazwisk, pod maleńkimi żarówkami w mrocznych korytarzach. Stare kobiety stojące w sieniach domów na całej długości ulicy i zadające to samo pytanie, jakby były tą samą osobą mówiącą jednym głosem:
"Listonoszu, macie dla mnie jakąś pocztę?"
Miałeś ochotę wrzasnąć:
"Kobieto, skąd, u diabła, mam wiedzieć, kim jesteś ty, ja bądź ktokolwiek?!

Spojrzałem przez szybę. Pielęgniarka wskazała moje dziecko. Miało czerwoną twarz i wrzeszczało głośniej niż którykolwiek z pozostałych noworodków. Sala była pełna wrzeszczących niemowląt. Tyle porodów. Pielęgniarka sprawiała wrażenie, że jest bardzo dumna z mojej córki. Miałem przynajmniej nadzieję, że to moja córka. Podniosła dziewczynkę, żebym mógł się jej lepiej przyjrzeć. Uśmiechnąłem się przez szybę, nie bardzo wiedziałem jak się zachować. Mała tylko darła się na mnie. Biedactwo-pomyślałem-biedne stworzenie. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, że kiedyś będzie piękną dziewczyną, łudząco podobną do mnie ha, ha, ha.
Pokazałem ręką pielęgniarce, by położyła małą, po czym pomachałem im obu na pożegnanie. Ładna była. Zgrabne nogi, kształtne biodra. Ładny biust.

Ładna dzielnica. Definicja ładnej dzielnicy: taka, na którą cię nie stać.

Fajnie było się upijać. Postanowiłem, że zawsze będę to lubił. Po pijaku znikało wszystko co jednoznaczne, a jak człowiek dość często ucieka przed jednoznacznością, to może sam też w końcu nie stanie się jednoznaczny.

- Chryste Panie! - zawołał Billy - Masz cyce jak cysterny!
- Ach, Billy, naprawdę ci się podobają?
- Przecież mówię, nie?
- Billy, ty umiesz prawić dziewczynie komplementy!

już nie chcę wszystkiego
tylko trochę pokory
i trochę seksu
i tylko małą
miłość.

Śmierć, w końcu, jest nudziarą - niczym więcej niż opuszczeniem rolety. Na ogół nie umieramy od razu, tylko kawałek po kawałku, krok po kroku. Młodym najtrudniej umierać i najtrudniej żyć i niczego nie rozumieją.

To mi dopiero piękny kot. Z wywieszonym językiem i zezem. Ma ucięty ogon. Jest piękny, rozumny. Zawieźliśmy go do weterynarza na prześwietlenie, bo wpadł pod samochód. Lekarz powiedział: "Tego kota dwa razy przejechało auto, ktoś go kiedyś postrzelił, no i obcięto mu ogon". Ja na to: "Ten kot to ja:. Przyszedł pod drzwi śmiertelnie wygłodniały. Wiedział, gdzie się zgłosić. Obaj jesteśmy uliczni menele.

kiedy pierdzę
mojemu kotu to
zwisa.

...jest szalona, ale ma w sobie magię, w jej pasji nie ma kłamstwa". kochałem cię jak mężczyzna kocha kobietę, której nigdy nie dotknął, z którą tylko koresponduje i trzyma jej fotografie, kochałbym cię bardziej, gdybym siedział kiedyś w jakimś pokoiku, robił sobie
skręta i słuchał jak sikasz w łazience, ale nic takiego się nie stało. twoje listy były coraz smutniejsze. kochankowie cię zdradzali. dziecino- odpisałem-kochankowie zawsze zdradzają. to cię nie pocieszyło. napisałaś że masz taką ławkę płaczu, ta ławka jest koło mostu, a
most łączy brzegi rzeki, co wieczór siadasz na ławce i płaczesz przez kochanków, którzy cię zranili i zapomnieli, odpisałem, ale nigdy już nie dostałem od ciebie wiadomości. pewien przyjaciel napisał mi o twoim samobójstwie 3 albo 4 miesiące po nim. gdybym cię spotkał pewnie bym cię skrzywdził albo ty byś skrzywdziła mnie. tak byłoby najlepiej.

Uniosłem szklaneczkę whisky i podałem Sarze, która obaliła zawartość.
Zakrztusiła się lekko. Odstawiła szklankę.
- Piję tylko dlatego, żeby Cię odciążyć.

Trudno ferować wyroki, ale z konieczności trzeba dokonywać wyboru. Życie poza dobrem i złem dobrze brzmi w teorii, ale jeśli chce się dalej żyć, potrzebna jest selekcja.

No do​bra, to jaka jest róż​ni​ca mię​dzy fa​ce​tem, któ​ry sie​dzi, a fa​ce​tem, któ​re​go mi​jasz na uli​cy? – ten, któ​ry sie​dzi, jest tak samo prze​gra​ny jak ten na uli​cy, tyle że tam​ten przy​naj​mniej pró​bo​wał.

Cholera, nie dadzą człowiekowi pożyć, prawda? Wiecznie chcą, żeby trzymał ster.

Po co się oszukiwać, że jest w dechę. Weźmy Boże Narodzenie. Tak, weźmy Boże Narodzenie i wywalmy na śmietnik. Facet który wymyślił to święto, widocznie nie miał ważniejszych problemów. A my dopiero musimy się pozbyć wszystkiego, co zaśmieca nam umysł, żeby przekonać się, gdzie naprawdę stoimy. I na czym. Im więcej śmieci się pozbywamy, tym ostrzej widzimy świat.

Każdy wam powie, że nie jestem zbyt sympatycznym facetem. Nie znam tego słowa. Zawsze darzyłem podziwem szubrawców, ludzi wyjętych spod prawa, skurwysynów. Nie cierpię gładko ogolonych gogusiów na ciepłych posadkach, zawsze pod krawatem. Wolę desperatów, ludzi o poszczerbionych zębach, pokrętnych umysłach i pokręconych życiorysach. Interesują mnie, bo są pełni niespodzianek.

Niewiele pięknych kobiet lubi przyznawać się publicznie, że do kogoś należą.