Zobacz listę Brytyjczyków
ALBUS: Chodzi o twoją mamę? Pogorszyło się jej?
SCORPIUS: Bardziej nie mogło.
Zżerała go tęsknota za życiem, któremu przyglądał się z daleka, ale nigdy go nie zasmakował...
No jasne, to, co trzymało ci klepki w kupie, ewidentnie się rozpadło.
DRACO: Czarną magią parają się teraz wyłącznie idioci. Mój syn to Malfoy, nie ośmieliłby się.
Trochę pobladłeś. I poczerwieniałeś. Jesteś jednocześnie blady i czerwony.
Wkrótce odnajdziesz syna, Harry Potterze. Być może jednak wtedy utracisz go na zawsze.
Zawsze we właściwy sposób nazywaj rzeczy. Strach przed imieniem wzmaga strach przed samą rzeczą.
Nie po raz pierwszy w domu przy Privet Drive numer cztery śniadanie przerwała awantura.