Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Anglików

Zobacz listę Anglików

Anglicy wg. profesji

Ach, jak gorzko przyglądać się szczęściu poprzez cudze oczy.

- ładne dziewczę?
- tak, panie: zaręczam, że się okaże godna twego łoża i wyda na świat udane potomstwo.

Jątrzysz ranę, zamiast opatrzyć ja plastrem.

Cóż, byłeś zrodzony
Z kobiety, chłopcze: a we mnie śmiech budzi
Taki napastnik - czyli każdy z ludzi.

Mnie także klęski w zapasach z fortuną
Tak umęczyły, żem gotów postawić
Na pierwszą lepszą kartę całe życie:
Niech się odmieni albo niech się skończy.

Wrócę niebawem. Gdy zło sięgnie dna,
Nie może zstąpić niżej - musi znowu
Wznieść się ku dawnej normalności.

Dla Twojej śmierci modłów mam tysiące, lecz nie mam słowa dla Twojego życia.

Tak i swawola niewoli jest matką.

Gdyby słyszeli, toby nie dostrzegli,
Gdyby dostrzegli, to się nie zlitują;
Lecz muszę prosić ich, choć nie uproszę.
Więc opowiadam boleść mą kamieniom,
A one, choć mnie nie mogą pocieszyć,
Są jednak lepsze niźli trybunowie:
Nie przerywają mojej opowieści,
A kiedy płaczę, u stóp mych pokornie
Łzy me zbierają i zdają się płakać
Wraz ze mną. Gdyby ubrać je dostojnie,
Rzym nigdy lepszych nie znajdzie trybunów.
Kamień jest miękki jak wosk; trybunowie
Są twardsi niźli kamienie. Milczący
Jest kamień, nigdy nie zelży nikogo;
Język trybunów karze ludzi śmiercią.

(...) natura
I śmierć spór teraz wiodą o ich życie.

Niedola lice powleka bladością - lecz serca nigdy nie zmieni.

Żeby tak między dziesiątym rokiem, a dwudziestym trzecim w ogóle nic nie było albo żeby młodzież cały ten czas przesypiała; bo nic się w nim nie dzieje, tylko robienie dziewuchom dzieciaków, brak uważania dla starszych, złodziejstwo i bijatyki.

Jestem jak piórko, każdy mną targa.

A jeśli ktoś jest głupi lub głupotę udaje i nie umie albo nie chcę przyjmować prawdy, jak my przyjmujemy - niech się uważa za usuniętego z królewskiej rady.

Stanie się kiedyś taka podejrzliwa, że własne dzieci weźmie za bękarty!

Spędzony z grzędy przez gdaczącą kwokę.

To jakby pająk moczył się w pucharze wina: ktoś pije, lecz jad mu nie szkodzi, bo świadomości nic w nim nie zatruło; lecz pokaż mu tę ohydną domieszkę, powiedz, co wypił - konwulsje wymiotów rwą mu natychmiast gardło i wnętrzności.

Przed tym, co urosło lepiej umknąć, niż pytać, jak do wzrostu doszło.

Ile starań, żeby najczystszy zamiar zbrukać podejrzeniem!

Gdyby wszyscy mężowie płochych żon mieli wpaść w rozpacz, musiałaby się powiesić dziesiąta część populacji globu.