Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Kamienie amfiteatru wokół nich powoli traciły kolor. Najpierw górne rzędy, a potem coraz niższe blakły do upiornej bieli, która wydawała się unosić również w powietrzu, formując kolumnę jasnych, spopielałych płatków. Dołączyły do tornada chmur wirującego nad miejscem rytuału. Wewnątrz kolumny szalała burza malutkich czarnych cząstek, a smugi dymu tańczyły na tle świateł. W powietrzu rozlegało się głośne brzęczenie niczym potok złowrogich szeptów z innego świata.

Znał go dostatecznie dobrze, by wiedzieć, co on czuje, jakie sprzeczne impulsy toczą w nim walkę. Jako człowiek nieśmiały, Alec sądził, że wszyscy inni są od niego ważniejsi, a on sam wszystkim sprawia zawód. I był uczciwy, w naturalny sposób otwarty w kwestii swoich uczuć i pragnień. Własne zalety stanowiły dla niego pułapkę, dobre cechy kolidowały ze sobą w bolesny sposób. Uważał, że nie może być uczciwy, nie rozczarowują tych, których kochał. Nie potrafił rozwiązać tej łamigłówki. Zupełnie jakby świat został tak zaprojektowany, żeby uczynić go nieszczęśliwym.

Ponieważ każdy zasługuje na wspaniałą historię o miłości.

Powieść tę dedykuję miłości, która jest największą przygodą.

Sprawiedliwie jest pozbycie się ludzkich wrogów, którzy noszą piekło w duszy.

"Świat się zmienił, bo ty jesteś stworzona z kości słoniowej i złota. Łuk twoich ust pisze historię na nowo."
Później odkryła, że to cytat z Oscara Wilde'a i powiedziała do Aline z uśmiechem: ,,Masz tupet". Aline spokojnie spojrzała jej w twarz, "Wiem", odparła. "Mam ogromny tupet".

Nie wybieramy, kiedy w życiu poczujemy ból. Przychodzi wtedy, kiedy przychodzi, a my staramy się pamiętać, że ból z czasem słabnie, chociaż w takiej chwili nie potrafimy sobie wyobrazić dnia, w którym nas opuści. Wszelkie nieszczęście mija. To światło przyciąga ludzkość, a nie ciemność.

- Może to był podstęp - stwierdził Jace, mrużąc oczy.
- Twoim zdaniem Tian wiedział, że skoczymy z mostu w Diyu i w trakcie swobodnego spadania będziemy zastanawiać się, w której części Odwróconego Szanghaju powinniśmy wylądować, więc wskazał nam katedrę, żebyśmy mogli wpaść w pułapkę, wybierając akurat to miejsce, a nie inne? - rzuciła sucho Clary.
- No, właściwie, jak tak to ująć, faktycznie wydaje się skomplikowane.

- I martwi mnie, że jeżeli za bardzo przywykniesz do obściskiwania się z instruktorem to skończysz obściskując się różnież z tamtym.
- Nie bądź seksistowski. Mogą znaleźć dla mnie kobietę-instruktorkę.
- W tym wypadku masz moje pozwolenie, na obściskiwania się, nią, lid warunkiem m, że będę mógł popatrzeć.

- Chyba jaja sobie ze mnie robisz - rzucił bramkarz, zaplatając ręce na potężnej piersi.

Will wyrzucił ręce w powietrze i odmaszerował sztywnym krokiem. Charlotte spojrzała na Tessę. W kąciku jej ust tańczył półuśmiech.
- Muszę przyznać, że podoba mi się, jak radzisz sobie z Willem.
Tessa potrząsnęła głową.
- Nikt nie radzi sobie z Willem.

Zastanawiała się, czy to, że nie można pomóc ludziom, których się kocha, nie jest najgorszym uczuciem na świcie.

- Inkwizytorka zrobiła z Instytuty prawdziwie więzienie, lepsze niż pentagram. Wiesz, że na dole są strażnicy? Wezwała połowę Conclave.
- Musi mieć o mnie wysokie mniemanie - skwitował Jace, rozrzucając stos czasopism.

Płacze po zmarłych dzieciach, dzieciach ze swojej krwi. Płacze po nich i po mnie.

Nie wiedział, jak ktokolwiek może pozostać istotą ludzką - już nie wspominając o byciu Nocnym Łowcą, nadczłowiekiem - bez codziennej dawki kawy.

- Niechętnie wam to uświadamiam, ale potrzebujemy łodzi, żeby dostać się na inną łódź. - przerwał jej Luke. - Nie jestem pewien, czy nawet Jace potrafi chodzić po wodzie.

- Ale ja muszę.- Głos Ty'a był napięty jak naprężony drut.- Nie mogę żyć bez Livvy.
- Właśnie, że możesz- szepnął Kit.- Możesz. Wydaję ci się, że w ten sposób wzmocnisz rodzinę, ale tak naprawdę wskrzeszenie Livvy was zniszczy. Myślisz, że nie możesz bez niej żyć. Mylisz się. Razem przez to przejdziemy.- Poczuł chłód na twarzy i dopiero teraz zdał sobie sprawę, że płacze.- Kocham cię, Ty. Kocham Cię.

Kiedy go kochałaś, to czy kiedykolwiek się bałaś?
– Zawsze się bałam – odparła. – To naturalne, że człowiek boi się, by nie utracić najcenniejszej rzeczy na świecie. Ale nie obawiaj się zbyt mocno. Wiem, że między światami czarowników i Nocnych Łowców zieje przepaść, którą może być trudno przekroczyć. Ktoś jednak powiedział mi kiedyś, że właściwego człowieka nie będzie to obchodziło. Możecie wybudować nad tą przepaścią most i odnaleźć się nawzajem. Możecie zbudować razem coś większego, niż każdy z was byłby w stanie zbudować osobno.

- Dlaczego nosisz koszulkę na koszulkę? - zainteresowała się Livvy.
- Na wypadek gdyby jedną mi ukradli - odparł Mark takim tonem, jakby nie było w tym niczego nadzwyczajnego.

Mogłaby zamknąć oczy, udawać, że wszystko jest w porządku. Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami.

Powiedziała, że miał włosy w kolorze soli i oczy jak fiołki. Kochała się w nim prawie cały tydzień i o niczym innym nie pisała w swoich listach.