Polak zawsze wesołym w królestwie swem jest! Śpiewa, tańcuje swobodnie, nie mając na sobie niewolnego obowiązku żadnego, nie będąc nic królowi, panu swemu zwierzchnemu, innego winien, jeno to: tytuł na pozwie, dwa grosze z łanu i pospolite ruszenie. Czwartego nie ma Polak nic, coby jemu w królestwie myśl dobrą kaziło.
Obywatele nigdy mnie nie zdradzą, a wy Polacy będziecie wyglądać nieładnie w oczach społeczności międzynarodowej.
Proszę mi wymienić inny kraj Unii Europejskiej, który w ciągu ostatnich 15 lat miał trzech ministrów spraw zagranicznych – Geremka, Rotfelda, Mellera, pochodzenia żydowskiego (…).
Jeżeli będziemy tylko krzyczeć o Polsce, to może wychylić się Pan Bóg z płonącego krzaka i zapytać, jaka ma być ta Polska.
Polska młodzież, do której kieruję swoje przesłanie, bynajmniej nie jest gorsza niż kiedyś, ale jest jej zdecydowanie trudniej. Przez prawie pięć dziesięcioleci Polacy byli pozbawieni podmiotowości jako naród. A teraz przez kolejne lata ma być od razu zupełnie normalnie? To jest wyzwanie.
Należymy do kręgu kulturowego, którego najważniejsze pojęcia etyczne są ukształtowane przez chrześcijaństwo. Czyli nie zrzucamy starców ze skały tarpejskiej, szanujemy dzieci.
Największym problemem Polski jest zły stosunek do samego siebie: podejrzliwość, kłótliwość, swarliwość, nienawiść, kompleksy, brak pewności siebie i negatywny stosunek do własnej historii, i aby jeden drugiemu mógł dojechać dobrze, gotów jest przy okazji popełnić samobójstwo.
- Polacy są katolikami - powiedział Fontan. - To prawda - odrzekła madame Fontan. - Chodzą do kościoła, a potem się dźgają nożami przez całą drogę do domu i zabijają się nawzajem w każdą niedzielę. To nie są prawdziwi katolicy. To tacy polscy katolicy.
Powstanie kościuszkowskie przegrało. Ale został w pamięci zbiorowej wizerunek Naczelnika w chłopskiej sukmanie (...) Został testament tego powstania: wizja budowania ponadstanowego, nowoczesnego narodu.
Stany Zjednoczone nie poprą polskiego rządu, którego istnienie byłoby sprzeczne z waszymi interesami.
Wizyta w Belwederze. Tutaj polski marszałek żył i pracował. Oto łoże, na którym umarł. Tutaj człowiek może się nauczyć, jakich błędów należy unikać – nie można dopuścić, aby polska inteligencja miała szanse rozwoju
W Warszawie w powstaniu chwyciło za broń 20 000 insurgentów. Zostali całkowicie wycięci w pień. Polski ruch podziemny złożył wielką daninę krwi i tymczasem można go spisać na straty.
Zajmuję raz jeszcze stanowisko, aby nie heroizować narodu polskiego i pozbyć się sentymentalnego do niego stosunku.(...) Historia tego narodu musi dobiec kresu.
Polacy to bardzo niespokojny narodek. Gdzie tylko mogą, to robią nam trudności, chociaż wiedzą, że jeśli odejdziemy, to dostaną się w okrutne łapy bolszewizmu. [...].
I tak, i tak trzeba umierać, a przecie ojczyźnie miło posłużyć. Najlepsza nagroda dobra kompania. (...) Taka już nasza polska natura.
Rzeczpospolita niejedną klęskię poniosła - mówił pan Czarniecki - ale ma ona w sobie siłę niespożytą. Nie złamałą jej dotąd żadna potęga, nie złamią i bunty chłopów, których sam Bóg pokarze, gdyż występując przeciw zwierzchności, Jego to woli się oponują.
Wszystko, co z Zachodu, automatycznie uważa się za lepsze. Cielęta noszą cudzoziemskie imiona, na produktach polskich nakleja się obcojęzyczne etykiety.
My, widzisz, Polacy, zawsze robimy projekta nie zgromadziwszy środków, a nawet nie pytając, czy w ogóle nasze środki wystarczą. No i tak też nam się wiedzie w życiu.