Demokratyczne aspiracje nie są jedynie nową fazą w historii ludzkości. To historia ludzkości.
Siły nazistowskie nie dążą do zwykłych modyfikacji map kolonialnych lub granic Europy. Otwarcie dążą do zniszczenia wszystkich elekcyjnych systemów rządów na każdym kontynencie – włączając nasz własny; dążą do ustanowienia systemów rządów opartych na reżimie wobec wszystkich istot ludzkich przez garstkę indywidualnych władców, którzy przejęli władzę siłą. Ci ludzie i ich zahipnotyzowani zwolennicy nazywają to nowym porządkiem. To nie jest nowe. To nie jest porządek.
Filozofia? Jestem chrześcijaninem i demokratą. To wszystko.
Moi przyjaciele, osądzajcie mnie po wrogach, których sobie narobiłem.
Bohaterski opór, jaki naród polski stawiał w ostatnich 2 latach, jest natchnieniem nie tylko dla Ameryki, ale dla wszystkich ludów miłujących wolność.
Nigdy nie uwierzę, że to zrobili Rosjanie.
Przyznanie, że błędem jest używanie zamożności materialnej jako miernika sukcesu, wiąże się nierozerwalnie z porzuceniem fałszywego przekonania, iż urząd publiczny i wysoka pozycja polityczna powinny być oceniane jedynie według kryteriów prestiżu stanowiska i osobistych korzyści; należy także położyć kres takim zachowaniom w bankowości i biznesie, które zbyt często upodobniały dziedziny wymagające najgłębszego zaufania do bezwzględnej i egoistycznej działalności przestępczej. Trudno się dziwić, że zaufanie słabnie, ponieważ sprzyjają mu jedynie uczciwość i poczucie honoru, bezwzględne poszanowanie zaciągniętych zobowiązań, sumienna ochrona i wolne od egoizmu postępowanie; bez tego zaufanie nie może istnieć.
Trudno poprawić los ludzi przez dobre prawa, łatwo jednak go pogorszyć przez złe.
Praktyki pozbawionych skrupułów spekulantów walutowych, odrzucone przez serca i umysły obywateli, zostały postawione w stan oskarżenia przed sądem opinii publicznej. Prawdą jest, że się starali, ale ich działania biegły torem przestarzałej tradycji. Stanąwszy wobec załamania rynku kredytowego, zaproponowali jedynie udzielanie nowych pożyczek. Pozbawieni perspektywy zysków, którymi mogli zachęcać ludzi do podążania za ich fałszywym przywództwem, uciekli się do nawoływań, płaczliwie błagając, aby znów obdarzono ich zaufaniem. Znają jedynie reguły pokolenia egoistów. Nie mają żadnej wizji, a kiedy brakuje wizji, naród ginie.
Wreszcie nasz postęp w dziedzinie zwiększania miejsc pracy będzie wymagał dwóch zabezpieczeń przed powrotem złych duchów starego porządku; cała sfera bankowości, kredytowania i inwestowania musi podlegać ścisłemu nadzorowi; należy położyć kres spekulacji cudzymi pieniędzmi i wprowadzić regulacje zapewniające odpowiedni i mocny pieniądz.
Nie dbam o to, czy kraje sąsiadujące z Rosją zostaną skomunizowane.
Ponieważ zbliżają się wybory prezydenckie, nie chciałbym w tej chwili rozmawiać o sprawach polskich.
Oczekujemy świata opartego na czterech podstawowych ludzkich wolnościach. Po pierwsze, wolności słowa i głoszenia poglądów, wszędzie na świecie. Po drugie, wolności wyznawania wybranej religii, wszędzie na świecie. Po trzecie, wolności od niedostatku, wszędzie na świecie. Po czwarte, wolności od strachu, wszędzie na świecie.
Stary, poczciwy torys, świetny premier na czas wojny, zadba, żeby Anglia ocalała. Ale Churchill nie może rządzić po wojnie, nie nadaje się. Musimy im dać do zrozumienia, że nie jesteśmy „dobrym wujkiem”, który wyciągnie brytyjskie imperium z kłopotów, a potem da się spławić. Ważą się losy brytyjskiego imperium: niewiele osób wie, że przez długi czas brytyjscy i niemieccy bankierzy trzymali w garści światowy handel…
Stany Zjednoczone nie poprą polskiego rządu, którego istnienie byłoby sprzeczne z waszymi interesami.
Brytyjczycy nie cofną się przed niczym, by utrzymać przeszłość.
Amerykanie nie będą umierać na Pacyfiku za krótkowzroczną pazerność Francuzów, Brytyjczyków i Holendrów.
Nieważne, ile czasu nam to zajmie, ale naród amerykański wykorzysta w słusznym celu swą potęgę i doprowadzi do całkowitego zwycięstwa.
Natura nadal oferuje nam swoje dary, zwielokrotnione dzięki ludzkiemu trudowi. Choć jednak obfitość jest u naszych drzwi, to w coraz mniejszym stopniu korzystamy z jej dobrodziejstw. Wynika to w dużej mierze stąd, że przez swój upór i niekompetencję władcy giełdy dóbr ludzkości zawiedli, popełnili błąd, przyznali się do fiaska, po czym uciekli od odpowiedzialności.
Najokropniejsze, co w życiu widziałem. Tubylcy są opóźnieni w stosunku do nas o 5000 lat. A od 200 lat siedzą tam Brytyjczycy. Z każdego dolara włożonego w taką Gambię, wyciskają dziesięć. To czysty wyzysk.