Zerknął do gazety i stwierdził, że rząd zdaje się przechodzić ze stanu niekompetencji do rzeczywistego upośledzenia na umyśle.
To za mała suma, aby opuścić Polskę.
Nie mogę bez dreszczu wspominać tego strasznego czasu.
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.
On nie jest elektrykiem i nie wie, że są akumulatory kwasowe i zasadowe. Ciekawe, które on ładuje?