Zapytany [kandydat na prezydenta Gwatemali], co zrobi, jeżeli przegra, odpowiedział: "Zrobię przewrót wojskowy".
W wyborach głosowało na niego 235 tysięcy ludzi, co stanowi 4, 5 procenta mieszkańców Gwatemali. (Blisko 80 procent ludności tego kraju nie ma prawa głosu, ponieważ nie umie czytać i pisać). Te 4, 5 procenta wystarczyło żeby został wybrany prezydentem republiki.
Jedno tu tylko słowo pasuje: s-syn.
Bo tego durnia mamy za prezydenta.
Jeszcze jedno pytanie, ale nie od tej małpy w czerwonym.