- Zapomnij o tym cholernym kocie! - Obawiam się, iż nie posiadam umiejętności selektywnego zapamiętywania i zapominania.
Jeśli cokolwiek zdarzy się na zachodnich granicach Federacji Rosyjskiej, obawiam się, że stanie się to na granicy Rosji z państwami bałtyckimi i w Zachodniej Ukrainie.
Nie posiadam nic cennego. Zostawiam wiele długów. Resztę zapisuję biednym.
Nie obawiam się komputerów, obawiam się ich braku.
Obawiam się tego, że Boniek może wpaść w histerię. Jest człowiekiem sukcesu i będzie chciał także z reprezentacją odnosić sukcesy. Jeśli jednak nie będzie mu szło, to zacznie histeryzować.
Jeżeli ktoś boi się podejmować decyzje, niech się nie ubiega o urząd prezydenta, bo szkoda jego czasu i zdrowia. Nie boję się Trybunału Stanu, ponieważ niczego się nie obawiam. Wszystko, co robię, robię zgodnie z konstytucją i swoimi przekonaniami.
Francja i cała Europa mają wspaniałą kulturę i niesamowitą historię. Najważniejsze jest jednak to, że ludzie tam wiedzą, jak żyć! W Ameryce zupełnie o tym zapomnieli. Obawiam się, że amerykańska kultura to katastrofa.
Przypadek Chin pokazuje, że związek między demokracją a kapitalizmem został ostatecznie zerwany. To jest właśnie tak niepokojące w dzisiejszych Chinach. Obawiam się, że ta wersja autorytarnego kapitalizmu jest nie tylko przywołaniem naszej przeszłości – fazy dzikiego kapitalizmu – ale także zapowiedzią przyszłości. Bo co się stanie, jeśli chińska kombinacja okaże się wydajniejsza niż liberalny kapitalizm?
Obawiam się, że przepaść pomiędzy rzeczywistymi odczuciami społeczeństwa i niemożliwością ich wyrażenia za pomocą polityki może stać się czymś bardzo groźnym. Zwłaszcza jeśli z góry uznamy, że nie ma na to żadnej rady. Na tym polega mój problem z dzisiejszą demokracją, a nie na totalitarnym marzeniu, o które podejrzewają mnie strażnicy prawomyślności.
Wyobraźmy sobie, że teraz w 80 różnych miejscach w kraju ujawniają się nagle „zielone ludziki”, jak na Krymie w 2014 r. Obawiam się, że jesteśmy kompletnie na to nieprzygotowani prawnie ani logistycznie. Polski biznes może w tym pomóc – wyszkolić i uzbroić dziesiątki tysięcy chętnych pracowników w zamian za ulgi podatkowe.