"Wyrzut sumienia” jako taki jest przeszkodą do wyzdrowienia - trzeba usiłować przeważyć wszystko przez nowe postępki, by jak najprędzej ujść przed schorzałością samotortury...
Nie czułem wyrzutów sumienia, mogłem to robić bez przerwy, na okrągło.
Królem jestem ludzi, nie sumienia.