Wypełnia go dziwne, destrukcyjne pragnienie i Jean-Marc rozkoszuje się zgiełkiem, jaki robią dzieci. Pragnie, by zdemolowały pokój, by zdemolowały cały, mały świat, który kochał i który stał się złudzeniem.
Wypełnia go dziwne, destrukcyjne pragnienie i Jean-Marc rozkoszuje się zgiełkiem, jaki robią dzieci. Pragnie, by zdemolowały pokój, by zdemolowały cały, mały świat, który kochał i który stał się złudzeniem.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.
Przewlekłe czekanie jest raną dla duszy, ziszczone pragnienie jest drzewem życia.