Will spojrzał w zamyśleniu na Jema.
- Obudziłem się potem z czymś co nazywają limem - powiedział, wskazując na siniaka pod okiem. - Jakieś pomysły co do tego, skąd mógł się tam wziąć?
- Absolutnie żadnych... - odparł Jem.
Will spojrzał w zamyśleniu na Jema.
- Obudziłem się potem z czymś co nazywają limem - powiedział, wskazując na siniaka pod okiem. - Jakieś pomysły co do tego, skąd mógł się tam wziąć?
- Absolutnie żadnych... - odparł Jem.
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.