To nie sprawa miłości, czy w ogóle uczuć. Potrafię je dawać i potrafię brać. Czuję ból, jak każdy. Chcę dotykać kogoś, chcę, żeby i mnie ten ktoś dotykał. Ale na pytanie: ,, Nic Ci nie jest?", nie umiem odpowiedzieć, że przeciwnie, jest.
To nie sprawa miłości, czy w ogóle uczuć. Potrafię je dawać i potrafię brać. Czuję ból, jak każdy. Chcę dotykać kogoś, chcę, żeby i mnie ten ktoś dotykał. Ale na pytanie: ,, Nic Ci nie jest?", nie umiem odpowiedzieć, że przeciwnie, jest.
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.
Czuję, że moje życie jest farsą, życie w ogóle jest farsą. Szczególnie w tym kraju.