Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Stan wojenny zastał mnie w Szwajcarii. Łaziłem nad Renem, układałem sobie fragmenty tekstów w głowie i czekałem na okazję powrotu. Dostałem propozycję, że mogę mieć od zaraz szwajcarski paszport, a rodzinę można ściągnąć przez Czerwony Krzyż. Miałbym z czego żyć, bo mogłem pracować w paryskiej „Kulturze”. Jednak ani przez sekundę nie miałem wątpliwości, że moje miejsce jest w Polsce. Nie chwalę się, że byłem taki dzielny. To nie ja wybrałem Polskę. To Polska wybrała mnie. Nie mógłbym żyć bez polskiego powietrza.

Wojciech Młynarski: Stan wojenny zastał mnie w Szwajcarii. Łaziłem nad...
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/stan-wojenny-zastal-mnie-w-szwajcarii-lazilem-nad-renem-ukladalem-sobie.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/stan-wojenny-zastal-mnie-w-szwajcarii-lazilem-nad-renem-ukladalem-sobie.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:560px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Obywatelki i obywatele. Wielki jest ciężar odpowiedzialności, jaka spada na mnie w tym dramatycznym momencie polskiej historii. Obowiązkiem moim jest wziąć tę odpowiedzialność. Chodzi o przyszłość Polski, o którą moje pokolenie walczyło na wszystkich frontach wojny, i której oddało najlepsze lata swego życia. Ogłaszam, że w dniu dzisiejszym ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Rada Państwa, w zgodzie z postanowieniami Konstytucji, wprowadziła dziś o północy stan wojenny na obszarze całego kraju.

Stan wojenny uchronił Polskę przed rozpadem państwa, ruiną gospodarki, walkami wewnętrznymi oraz interwencją Układu Warszawskiego.

Polska szkoła filmowa to wojenny temat i neorealistyczna forma. Fascynowaliśmy się włoskim neorealizmem. To było coś nowego: zdjęcia plenerowe, przy naturalnym oświetleniu. Nie znosiliśmy filmów przedwojennych, kręconych w atelier, jak Pani minister tańczy czy Dodek na froncie. Nigdy wcześniej kino w obrębie kultury narodowej nie było tak ważne. Nosiło na sobie ciężar utrzymania tożsamości narodowej.

Chryste Panie, a czy ja kiedyś ukrywałem, że byłem w PRON-ie? Ba, ja publicznie poparłem stan wojenny.

Byłem w Ameryce kilka razy, raz aż 2 lata, bo zastał mnie w USA stan wojenny i wszyscy Polacy otrzymali przedłużone wizy. Nie wsiąknąłem jednak w tamten kraj. [...] W Polsce byłem cenionym grafikiem, tam mogłem jedynie zasuwać na budowie.

Jak się zastanawiam dzisiaj nad tym wszystkim. To dochodzę do podstawowego wniosku, że ja w ogóle nie nadawałem się na I-szego sekretarza. Taki sekretarz prawda, w tych warunkach jakie zastał, Polsce był niepotrzebny. Polsce potrzebny był taki człowiek jak Gomułka, jak inni, który wziąłby za mordę.

W Stanach można mieć tylko dwa. Musiałem się więc zrzec szwedzkiego, żeby zostać przy polskim i amerykańskim. Nie żałuję, bo Szwecja to państwo policyjne numer dwa, zaraz po Szwajcarii. A jak się domyślacie, spokojny to ja nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę.

Z problemów powinniśmy wychodzić sami. Trzeba przestawić wszystkich na reżim wojenny. Nie wystarcza biełAZ-ów – pracujcie 28 godzin na dobę, nie starcza obuwia – pracujcie 30 godzin na dobę, nie starcza odzieży – pracujcie 50 godzin na dobę.

Przedstawiając swoją receptę na kryzys. Źródło: Wacław Radziwinowicz, Kryzys wpędził Łukaszenkę w psychozę, wyborcza.pl, 29 maja 2011 r.
strona cytatu