Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Papcio Chmiel

Papcio Chmiel cytaty

Papcio Chmiel (ur. czwartek, 7 czerwca 1923; zm. piątek, 22 stycznia 2021) przeżył 97 lat, 7 miesięcy i 15 dni

Henryk Jerzy Chmielewski znany jako Papcio Chmiel - polski rysownik, grafik i publicysta, znany m.in. z serii komiksów o przygodach "Tytusa Romka i A'tomka". Uczestnik Powstania Warszawskiego.

Ja w życiu najbardziej lubię właśnie pracę. Postanowiłem żyć jeszcze siedem lat. Żeby dobić do setki. Jeszcze sporo jest do zrobienia.

Na Okęcie jednak zostaliśmy skierowani niemal bez broni. Nasz kilkuosobowy oddział miał jeden pistolet. Miałem jeden sześciostrzałowy pistolet i cztery naboje. Byliśmy bez broni. Walki to była rzeź. Nasza akcja na Okęciu była bezsensowna.

Z tego strachu, bo mijaliśmy Niemców, odkręciłem zawleczkę granatu – sidolówki, którą miałem na piersiach, a pod pachą miałem w paczce resztę granatów i powiedziałem: „No, jeżeli patrol mnie zatrzyma: Ausweis, wtedy pociągnę zawleczkę i niech się rozwala to wszystko razem z tymi Niemcami i ze mną”. Strach był wielki, dusza na ramieniu, ale się szło.

Otrzymałem pseudonim Jupiter, dlatego że Janusz miał pseudonim Merkury i wpadł na pomysł, że wszyscy żołnierze w jego drużynie muszą mieć pseudonimy od gwiazd.

Nigdy nie miałem określonej pory na rysowanie. Ja rysuję bez przerwy. Kiedy pomysł wpada w nocy, trzeba wstać i go zanotować.

Byłem w Ameryce kilka razy, raz aż 2 lata, bo zastał mnie w USA stan wojenny i wszyscy Polacy otrzymali przedłużone wizy. Nie wsiąknąłem jednak w tamten kraj. [...] W Polsce byłem cenionym grafikiem, tam mogłem jedynie zasuwać na budowie.

Nienawidzę białych mebli. Wydają mi się prostackie.

Mój tatuś pracował w banku, ale dorabiał jako bileter w Teatrze Narodowym, dlatego byłem wpuszczany nawet na sztuki dla dorosłych w niedzielę. Miałem tam swój magiczny świat.

Ja przede wszystkim nie wierzę w życie pozagrobowe. Dlatego może zbyt lekceważę sobie tę nabożność śmierci.

Nie znam przepisu na szczęśliwie życie, ale wiem, że w życiu nie ma sensu się napinać. Stres zabija.

Polityką się nie interesuję. Czasem polityka mnie dotyka, ale ja zawsze staram się od niej stronić.

Tytus się nie zmienia. Zmienia się otoczenie Tytusa.

Jak wszyscy w tamtej epoce był uzależniony od Wydziału Prasowego Komitetu Centralnego. Ale na szczęście się złożyło, że pewien sekretarz wydziału miał 10-letniego synka. Zadzwonił do redakcji, że moje komiksy mu się podobają: „można drukować, to jest nawet pożyteczne".

Karierę rozpocząłem od wyprowadzania pieska redaktora naczelnego i odpisywania na listy czytelników.

Z tym nazwiskiem w Warszawie był problem. Znanych Henryków Chmielewskich było w stolicy dwóch. Ja i starszy ode mnie o 15 lat dziennikarz i karykaturzysta, który dla prasy podziemnej rysował pod pseudonimem YES. Ciągle nas mylono. [...] Miarka się przebrała, kiedy jego pieniądze poczta przysłała do mnie. Wtedy ustaliliśmy, że on pozostanie Henrykiem Chmielewskim, a ja będę Papciem Chmielem.

Ludzie dzisiaj się izolują, żyją mniej uważnie. Polacy są też coraz bardziej podzieleni. To smutne. Zawsze chciałem łączyć ludzi. Bawić. Spuszczać z nich powietrze. Żyję z żartów, więc będę żartować do śmierci.

Galeria - kliknij aby powiększyć