Siedzę przy ogniu i dumam
o tym, w co pamięć bogata.
O kwiatkach polnych, motylach
w dawnych, minionych latach.
O listkach żółtych i nitkach
jesiennych, lekkich pajęczyn.
O mgłach, o słońcu, o wietrze,
co włos na głowie mi piętrzył...Siedzę przy ogniu i dumam -
czy też tu będzie inaczej,
gdy zima przyjdzie bez wiosny -
i czy to kiedy zobaczę.
Boć rzeczy wiele jest w świecie,
a jam ich widział niewiele...na przykład w lesie co wiosny
coraz to inna jest zieleń.
Siedzę przy ogniu i dumam
o dawnych i przyszłych ludach -
i wiem - świat nowy zobaczą,
a mnie się to już nie uda.
Lecz cóż...wciąż siedzę i myślę
o czasach, które już przeszły...słucham znajomych mi kroków/ i głosów słucham zamierzchłych.
