Gdy [Piotr Skrzynecki] zmarł, przez cztery i pół roku pisałem do niego listy na łamach „Przekroju”, a Pan Piotr odpisywał mi z nieba. Chciałem zmniejszyć tęsknotę i w jakiś sposób utrzymać go przy życiu. Ciągle mi go brakuje, a moja pamięć o nim jest nadal żywa. Czasem zdarza mi się myśleć, jak Pan Piotr zachowałby się w danej sytuacji, co by mi powiedział.
![Jan Nowicki: Gdy [Piotr Skrzynecki] zmarł, przez cztery i pół roku... Jan Nowicki: Gdy [Piotr Skrzynecki] zmarł, przez cztery i pół roku...](/cytat/obrazek/gdy-piotr-skrzynecki-zmarl-przez-cztery-i-pol-roku-pisalem-do-niego-listy.webp)