SAMOTNIK:
To ja, - to ja, - mych własnych słucham ech.
Cóż ze mnie ludziom - Bogu?
ECHO:
Śmiech.
Kogo interesuje moje czy twoje życie? Ludziom musisz dawać ludzi, a nie siebie samego.
Pierwsza rzecz podstawowa, dać ludziom trochę radochy, niech się pośmieją ze mnie.