- Puk, puk! - zaczął prezedent.
- Kto tam? - odpowiedział radziecki premier.
- Ikar! - wypalił prezydent.
- Jaki Ikar? - zainteresował się Iwanow.
- Ten od zbrodni - wyjaśnił prezydent. - Dostojewski, "Zbrodnia Ikara"!
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.