- Potem zrobiliśmy przerwę na posiłek -mówiła dalej Catarina. -Nadzwyczaj natarczywie przekonywałeś nas, żebyśmy spróbowali miejscowego specjału, który nazwałeś cuy. Kolacja wypadła nawet całkiem przyjemnie, mimo że nadal byłeś ululany.
- Na pewno zaczynałem już trzeźwieć.
- Magnusie...Próbowałeś flirtować ze swoim talerzem.
- Jestem absolutnie wolny od wszelkich uprzedzeń!
- Za to Ragnor nie bardzo. Kiedy dowiedział się, że karmisz nas świnkami morskimi, zdzielił cię twoim talerzem przez łeb. Talerz pękł.
- I tak skończyła się nasza miłość.
