Posiadam odwagę do wyprowadzania ostatecznych wniosków i nie taję przed sobą prawdy, a jednak ten wniosek stale odrzucam. Dlaczego? Bo mam niezachwianą pewność, że jestem lepszy od moich postępków. Przyczyną ich jest jakaś nieudolność życiowa, płynąca po części z rasy, po części z choroby wieku, którego jestem dzieckiem – z tego właśnie przeanalizowania się, które nie pozwala nam nigdy pójść za pierwszym, prostym porywem natury ludzkiej, ale krytykuje wszystko aż do zupełnego ubezwładnienia duszy.
Nie posiadam nic cennego. Zostawiam wiele długów. Resztę zapisuję biednym.
Karierę rozpocząłem od wyprowadzania pieska redaktora naczelnego i odpisywania na listy czytelników.
Obudził się lider opozycji i prezentuje odwagę w spotach telewizyjnych