Po raz pierwszy od dawna poczułem woń lata. Zapach morza, daleki gwizd pociągu, dotyk skóry dziewczyny, cytrynowy zapach odżywki, wiatr o zmierzchu, ulotne nadzieje i letnie sny....Ale tak jakby kalka się przesunęła, wszystko było trochę - lecz nieodwracalnie - inne niż dawniej.
A diabeł pierwszy pada na ołtarzu, zawsze pierwszy.