[...] pan Radziwiłł jest człowiekiem wielkiej fantazji i ma w zwyczaju za pomocą specjalnie skonstruowanej machiny wystrzeliwać zwierzęta w powietrze jak armatnie kule - strzela się do nich jak lecą. Tak było [...] w roku 1755, gdy strzelano do latających w ten sposób lisów. Dla dzików zaś zrobiono specjalny szpaler, u którego końca znajdowała się fosa z wodą; zaganiano dziki w ten szpaler i szczuto je psami, a gdy przerażone uciekały, wpadały wprost do wody, gdzie bezradnie pływając, stawały się łatwym łupem dla strzelców. Wzbudzało to wielką wesołość wśród zaproszonych gości[...].
![Olga Tokarczuk: [...] pan Radziwiłł jest człowiekiem wielkiej fantazji i... Olga Tokarczuk: [...] pan Radziwiłł jest człowiekiem wielkiej fantazji i...](/cytat/obrazek/pan-radziwill-jest-czlowiekiem-wielkiej-fantazji-i-ma-w-zwyczaju-za.webp)