Pan był w dobrym humorze i żartował z Żydka.
- Chaimku - mówił - czy byłeś ty w Krakowie?
- Nie byłem, jaśnie panie!
- Toś ty, Chaimku, bardzo niemądry!
Chaimek ukłonił się.
- Chaimku - mówił - czy byłeś ty w Rzymie?
- Nie byłem, jaśnie panie!
- Toś ty, Chaimku, bardzo niemądry!
Chaimek ukłonił się powtórnie, ale zarazem o dwa kroki bliżej pana przystąpił...
- Przepraszam jasnego pana - rzekł z cicha - czy jasny pan był w Szybowie?
Szybów odległym był od miejsca, w którym toczyła się rozmowa, o jakich mil dwadzieścia.
Szlachcic odpowiedział:
- Nie byłem.
- A co teraz będzie? - ciszej jeszcze szepnął Chaimek.
Mój brat, mimo skromnej postury, był dobrym bramkarzem.
Czy na pewno trzeba znać nazwisko prezydenta Pakistanu, żeby być dobrym prezydentem USA?
Mogę być premierem dobrym lub złym, ale nie zgodzę się być premierem malowanym.
Zdziałasz znacznie więcej dobrym słowem i spluwą, niż tylko samym dobrym słowem.