Oto moralność, polegająca całkowicie na popędzie wyróżniania się - nie myślcież o niej zbyt pochlebnie! Gdyż co to właściwie za popęd i jaka jest jego myśl uboczna? Ma on na celu, byśmy swoim widokiem sprawiali komuś innemu przykrość, budzili w nim zawiść oraz uczucie bezwładu i upadku; abyśmy, sącząc w jego usta krople naszego miodu i patrząc przytem przenikliwie i złośliwie w oczy, dali mu zakosztować goryczy jego losu. [...] Termin jest krótki, odmiany jego mogą być niezliczone, acz bynajmniej nie nudne, - gdyż wciąż jeszcze jest nowością wprost paradoksalną i niemal bolesną, że moralność wyróżniania się jest w ostatnim rzędzie rozkoszą wysubtelnionego okrucieństwa.
Całkowicie popieram niezależność banku centralnego, nie będzie żadnego zamachu!