Ogoliłem się, rzecz jasna, przy blasku świecy i w przeraźliwym zimnie, co sprawiło, że nie mogłem od siebie odegnać wyobrażeń, iż szykuję się do egzekucji na szubienicy, takie bowiem wizje nierozłącznie wiązały się dla mnie z początkiem dnia w tak przykrych warunkach.