- O co chodzi, siostrzyczko ?Wyglądasz na zdenerwowaną.
- Popękał mi...lakier na paznokciach...kiedy...uderzyłam cię...w tę bezwartościową gębę. Widzisz?-Pokazała mu palec...środkowy.
- Ładny - Sebastian prychnął.
- O co chodzi, siostrzyczko ?Wyglądasz na zdenerwowaną.
- Popękał mi...lakier na paznokciach...kiedy...uderzyłam cię...w tę bezwartościową gębę. Widzisz?-Pokazała mu palec...środkowy.
- Ładny - Sebastian prychnął.