Niech Niaklajeu opowie, czemu schował się pod kołdrą w szpitalu 19 grudnia? Gdzie byłeś? A dzisiaj on przychodzi do tuptających, wierszyki poczytuje. Dzisiaj nikt nie stawia w wątpliwość wyników wyborów prezydenckich. Nikt nie kwestionuje prawowitości. Wy co, nie wiecie, że kandydaci z książki telefonicznej ludzi przepisywali? Nie będziemy ich w więzieniu trzymać. Bardzo drogo. Niech nie hańbią tych miejsc. Tam porządni ludzie siedzą, ale co zrobisz.
Niech Bóg nas broni poświęcać teraźniejszość przyszłości.
Pierwsza rzecz podstawowa, dać ludziom trochę radochy, niech się pośmieją ze mnie.
Ech, niech jej ziemia lekką będzie, ale miałem z nią więcej problemów, niż ze Służbą Bezpieczeństwa!
Niech wrzeszczą, co chcą, nie przedłużę im koncesji.