- Nie dowcipkuj, Poirot - rzuciłem.
- Nie dowcipkuje, mon ami. Chodzi o kwestię najwyższej wagi.
- Jaką?
- O szczęście kobiety - odparł tonem bardzo serio.
- Nie dowcipkuj, Poirot - rzuciłem.
- Nie dowcipkuje, mon ami. Chodzi o kwestię najwyższej wagi.
- Jaką?
- O szczęście kobiety - odparł tonem bardzo serio.