Nazwiska rycerzy, prześwietne czyny, wielkie poświęcenia zginęły w pamięci, bo nie zapisał ich kronikarz i nie wyśpiewała lutnia. Ale pod potęgą tych usiłowań ugięła się wreszcie moc nieprzyjacielska.
Tłum był wielki, ale ludzi niewielu.
Przez dziury w twoim płaszczu prześwieca twoja próżność.