Nagrałem dla UKF w III Programie radia moje piosenki. Nie podobało mi się, że zaczęli je nadawać za często. Nie można, bo mnie zniszczą. To tak jak z przejechanym na szosie kotem: przejechany 730 razy przestaje być kotem, staje się asfaltem. Puścisz sto razy piosenkę, to jest zagłada. Piszę, moim zdaniem, fantastyczny tekst, w prostocie swej bezbłędny, zaśpiewany trzy razy dziennie jest stracony. W życiu ważne są proporcje, dystans, wszelka przesada jest zagładą.
