(...) Mniemam,że ma pani na myśli pałeczki odmieńca pospolitego i laseczki sienne, o których niegdyś próbowałem panią nieco nauczyć.
- Za odmieńca pospolitego to ja niebawem wychodzę- odparła Joanna i obróciła się w kierunku korytarza. - A tymczasem opuszczamy ten przybytek. Muszę wskoczyć pod prysznic,żeby zmyć z siebie całą tę latającą w powietrzu formalinę.
- Cóż...
- To z kolei wiąże się z wysokim prawdopodobieństwem seksu.
- Słucham?
- Pod prysznicem- odparła, patrząc na Oryńskiego. - Z moim napturientem. Rozumie pan jak to działa z osobnikami żywymi?
Skibski zdawał się zapowietrzyć.
- Robimy to dość często (...) Bo widzi pan, mam to szczęście,że mój partner traktuje orgazmy podobnie jak prezenty świąteczne. Woli je dawać, niż dostawać(...)
- Nie wiem czy to dobra analogia- odparł.
- Czemu?
- Bo święta są raz w roku.
- Racja. Bezpodstawnie cię teraz obraziłam.
