Mądrość powieści jest czymś innym niż mądrość filozofii. Powieść nie zrodziła się z ducha teorii, lecz z poczucia humoru. Jedną z klęsk Europy jest niezrozumienie najbardziej europejskiej sztuki - powieści; jej ducha, jej olbrzymiej wiedzy i odkryć, wreszcie jej niezależnej historii. Sztuka natchniona śmiechem Boga nie hołduje ze swej istoty ideologicznym pewnikom, lecz im zaprzecza. Niczym Penelopa rozpruwa nocą tkaninę, którą utkali za dnia teologowie, filozofowie, uczeni.