Łzy popłynęły, zanim zdołał je powstrzymać, gorące, lecz natychmiast zamarzające na twarzy, ale cóż za sens ocierać je, albo udawać, że nie płyną?
Łzy popłynęły, zanim zdołał je powstrzymać, gorące, lecz natychmiast zamarzające na twarzy, ale cóż za sens ocierać je, albo udawać, że nie płyną?
Ty i ja nie powinniśmy umierać zanim nie zrozumiemy się nawzajem.
Nie czekaj z kuciem, aż żelazo będzie gorące; uderzaj by je rozgrzać.